Gdzieś Pomiędzy (Pasażer Records edition)

by aporia

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
2.
3.
03:12
4.
5.
6.
7.
01:45

credits

released March 20, 2013

tags

license

all rights reserved
Track Name: Użyj w sobie iskrę
pamiętaj i użyj w sobie iskrę
spadającą w dół
zapalającą stos

chyba że to co w tobie się tli
przykryjesz płachtą
z klapkami na oczach będziesz się śmiał
gdy iskra
jedyna którą miałeś
zgaśnie w tobie na zawsze

a teraz zgadnij jak długo jeszcze
pozwolisz wystawić na próbę
cierpliwość ognia
jak długo ogień
będzie tolerował
twój pusty wzrok

pamiętaj i użyj w sobie iskrę
Track Name: Krótka piosenka o...
czy było warto?
czy odpowiedziałbyś
gdybyś tylko mógł?
czy dałbym radę
zmienić
twoje przeznaczenie
czy tylko na zawsze
będę obserwował
twoją krew
znaczącą
twój koniec...
Track Name: Ta jesień
ta jesień nie mogła zacząć się gorzej
ty wiesz
ja wiem
tak różnimy się od siebie
czasem myślę
tak wiele nas dzieli
podjąłeś decyzję
i odchodzisz

ale pomimo to
chciałbym mieć świadomość
że jesteś gdzieś tutaj
te nici specyficznej przyjaźni
będą trwały dalej

te nici
będą poruszać
odpowiednie miejsca
w naszych sercach
Track Name: Błąd w statystyce
wolę martwym być
gdy widzę
wolę nie zobaczyć

spojrzenie nie wystarczy
zobaczyć znaczy otworzyć serce
czy poszedłeś za nim
choć raz
po śladach tego człowieka
tropiąc niczym gończy pies
jego niedolę
czy jesteś gotowy spojrzeć
to wszystko przez alkohol
czy jesteś tego pewien?
czy zagłodzony dzieciak
to tylko kolejny błąd w statystyce?

moje sumienie nie jest czyste
a twoje?
zbyt wiele razy odwracałem się
przechodziłem obok
zbyt wiele błędów w statystyce
ile jeszcze twarzy
miniesz na swej drodze
ile jeszcze twarzy
nie zauważę ja
Track Name: Promień słońca
przez osiem minut gubisz drogę
by znaleźć ją daleko stąd
proszę ogrzej mnie
jak dawniej
przywróć
płomienne myśli
pozwól cieszyć się
drobnostkami

zapomnieć o nieuchronnym końcu
dodaj mi sił by być odpornym
zabierz z mózgu przykre obrazy
ciało wypełnij
endorfinami

może kiedyś nasze drogi przetną się
gdy będziemy płynąć kolejny raz
przez zapomniane zakamarki wszechświata

jak zbłąkane dusze przeklętych
jak człowiek ćma za kurtyną powiek
nieskończoność z boską ułomnością

kiedy znów zaświecisz
największe oszustwo będzie prawdą
i nie uśmiechnę się
choć tak bardzo chciałem w ciebie wierzyć
Track Name: Wszystko jest takie proste
wszystko gdy mówisz jest takie proste
gdy mam kłamać
robię to
gdy mam nienawidzieć
czuję krew kapiącą na bruk
te dwie ręce splecione
tylko wyraz politowania
na twojej twarzy
widzę śmiech
gdy mówię to miłość

na ile sposobów jesteś gotów
przewartościować uczucia
dopominanie się swoich praw na ulicy
jest chyba normalną rzeczą
a może w imię spokojnego sumienia
zabronisz tego wszystkim?
sumienie będzie najczystsze
gdy wszyscy będą spijać
wrzący jad
wypływający
z twoich ust

nie wyrazić sprzeciwu
a czemu nie?
żyję tutaj, kocham tutaj

a może wolność teraz tylko oznacza
możliwość wyboru miejsca
sobotnich zakupów?
Track Name: Outro
Po to dostałeś, oczy i uszy
By widzieć i słyszeć
Po to dostałeś ręce i usta
By działać i krzyczeć